Drukuj
W poniedzilalek 19 czerwca odebralem moja przepustke do Rosjii ! Tegoz dnia odbyla sie tez imprezka pozegnalna i
bylo weslo z gitara i spiewami.
  We wtorek przyznam z wielkim zalem opuszczalem Tallin i znajomych,ale dalsza droga czeka.
 
Ruszylem pierw glowna droga w kierunku Narwy, potem odbilem w kieunku morza i parku Rakvere. po drodzemijalem wielkie glazy narzutowe wys. do 10 m i kilkunastu m obwodu. W Vosu atrzymalem sie na uroczej plazy nad Baltykiem gdziemoglem zazyc wymazonej kapieli. Po moglem skorzystac z prysznica i sie wyszorowac z potu i kurzu.. Przenocowalem 10 km dalej pod namiotem.Granice do Rosjii przekroczylem w Narwie w czwartek 22 cze. i pierwszy nocleg przyjeto mnie bardzo 
serdecznie na malym gospodarstwie.
  W piatek dojechalem do St Petersburga- to naprawde wielkie miasto (okolo 5 mln mieszkancow) Popoludnie spedzilem na poszukiwaniu turist info, internet i zalatwianiu noclegu. Do tego wykorzystalem zanjomosci Miska-zeglarza z NML. Pierwszy nocleg byl niedaleko od centrum-5km. Stamtad zalatwilem zaraz nocleg na kolejne dwie noce u Kostii. Z gospodarzami Sasza i jego dziewczyna Ana ruszylismy do centrum na obchody zakonczenia roku studenckiego. Byl wieki koncert na placu palacowym i mnostwo ludzi-kilka ulic bylo celowo tylko dal pieszych.
  W sobote pogralem troche na miescie,ale byla spora konkurencja a ludzie tak nie dawali kasy jak na zachodzie, wiec bylo ciezko. Po poludniu spotkalem sie z Kostia, ktory pociagiem wywiuzl nie na koniec miasta-30 km od centrum. Tam po kapieli i jedzieniu z nim i jegokolega ruszylismy na obrzeza miasta, gdzie chlopaki pokazali mi pozostalosci po obronie Leningradu (obecnego st. Pet.) Bylo tam w starych okopach faktycznie mnostwo odlamkow, starych lusek,puszek, fragmentow umundurowania - takich rzeczy nie zobaczylbym z zadnym przewodniekiem w normalej wycieczce!
  W niedziele zabralem tylko gitare i ruszylem pociagiem do centrum. tam poszlem do kosciolana polska msze. Potem ruszylem grac. Niezle poszlo w przejsciu pod ulica, ale po godzienie ochrona mnie wyautowala. Na ulicy nie bylo juz takiej dobrej akustyki. O 21 spotkalm sie z Losza na stacji i razem wroicilismy do Kolpina-dzielnicy Petera.
  W poniedzilek rano opuscilem kwatere i z tabolkami ruszylem do centrum. Po trasie zeszcze kapcia zlapalem i do tarlem kolo 15 na spotkanie z Losza, ktory nakrecil mi nocleg u swojego znajomego w Hostelu za free, w samym centrum, niedaleko Palacu Zimowegonaraziena jedna noc. Potem ruszylem jeszcze pograc, a wieczorkiem przy piwku i gitarze posiedzielismy z szefem hostelu- Sasza i kilkoma goscmi na balkoniku. Po kilku kawalkach sasza stwierdzil, ze
w sumie to moge zostac na jeszcze jedna noc za free!
   Tak wiec we wtorek zostawilem tabolki i ruszylem na zwiedzanie Ermitarza - wielkiego muzeum w Palacu Zimowym. To zajelo mi praiwe 5 godzin. Zdazylem jeszcze tez zwiedzic Bazylike Izaaka. Przy zakupie biletow przydaje sie jezyk rosyjski - dla Rosjan sa swoje ceny a dla inastrancow (zagranicznych) 2-3 razy tyle! Mi sie udawalo kupowac jako "swoj", jak nie to poprosilem tubylca o zakup biletu. Wieczorkiem ruszylem jeszcze troche pograc tylko z gitara i
jeszcze wpadlo z 200 rubli.
  W srode rozejzalem sie po miescie za dobrym namiotem lae w przeliczeniu na euro 120-130 euro to tak jak i a zachodzie, a z gwaroncja mogly by byc problemy, wiec wole kupic w UE..Zabralem tabolki z hostelu i ruszylem pograc. Zalatiwlem sobietez nocleg przy klasztorze Jezuitow- oczywiscie z zakonnikiem rodakiem ks. Maciejem, ktory byl tam proboszczem. Udalo sie tam zalatwic noclegi az do niedzieli a przy tym dostalem wlasne klucze, by moc grac
wieczorami i w "biale noce"
  W czwartek metrem i busem dojechlamedo palacu w Pawlowsku a potem do przepieknego palacu w Puszkinie w ktorym to znajduje sie powalajaca przepychem Bursztynowa Komnata !!!
  W piatek juz niestety za rezerwowa kase (trudno tu ugrc z gitary) ruszylem do palacu w Strielnej- to praktycznie wybudowany na nowo palac wg. starych planow. Stamtad pojechlaem do Palacu Peterhof z przepieknymi fontannami - ten widok - to chyba przedsionek raju!!! Stamtad wrucilem sobie wodolotem do Petera - szalec to szalec! Potem jak co wieczor granie w biale, przepiekne noce. Naprawe to miasto naca wyglada czarujaco. Do tego w nocy podnoszone sa tez mosty, wszystko to podswietlone wyglada oblednie cudownie!!!
  Sobote spedzilem na praniu, mitingu rowerowym z garstka - 50 rowerzystow. Tak mala frekwencje tlumaczyli wakacjami- kto moze to wyjezdza za miasto. Po poludniu ruszylem na groanie do pozna w nocy a w zasadzie do wczesnie rano.
  Odespalem sobie do 11:00 nocne granie i ptem poszlem na probe z polskim chorem i na polska msze. W podziekowaniu dla proboszcza za goscinnosc zaspiewalem dwie piesni mlodziezowe. Po mszy zostalem zaproszony na obiad do polskiej rodziny-wzorowa polska goscinnosc! Zebralem wszystkie manatki i ruszylem jeszcze pograc i tosie oplacilo, bo jedna starsza rosjanka dala mi 1000 rubli (ok.30 euro) az mnie wmurowalo. Teraz moglem juz ruszyc za miasto. Pojechlaem sobie wzdloz zatoki finskiej sciezka rowerowa. Byl bardzo duzy tuch do Petera i czasemkierowcy wykorzystywali sciezke rowerowa jako dodatkowy pas ruchu ! Szczesliwie udalo mi si dojechac do Lisiego Ogona niedaleko Kransztatu i tam spanie pod namiotem. Tam tez pierwszy raz zastosowalem zakupiona w Peterze zielana plandeke 3x5m do przykrycia roweru i przy okazji zasloniecia namiotu, by nie byl widczny z drogi!
  W poniedzialek awiedzilem sobie cerkiew w Kransztadzie, potem promem do Lomanosowa by zobaczyc przepiekny chinski dworek i spowrotem do Kransztadu, gdzie jeden rowerzysta pokazal mi jeszcze stare suche doki z 17 wieku!!!Potem obejrzalem jeszcze kilka fortow i na nocleg pod namiot dojechlem do Zielenogorska. Stamtod nad brzegiem zalewu Finskiego do sokolinskoje 5 km przed Wyborgiem, gdzie chroniac sie przed burza przenocowalem na sianku u gospodarza
  Dzis, t.j.w srode 5 lipca kieruje sie juz na przejscie graniczne do Finlandii i na Helsinki !!!
 palac w Puszkinie



fontanny w Peterhofie



St. Petersburg - Smolny Sobor




biale noce w St Petersburgu




Arkady noca przy Palacu Zimowym




st. petersburg - cerkiew Ciala i Krwi Chrystusa





St. Petersburg - Palac Zimowy